Jak założyć i dopasować perukę?

Od czego zacząć przygodę z perukami, czyli jak zakładamy i dopasowujemy ją do swoich potrzeb.

 

Jak założyć i dopasować perukę?

Witam ciepło na kanale Sagatia. Forma pisana (blog) oczywiście pozostaje, jednak postanowiliśmy wyjść do Was także z taką formą na wizji. W pierwszym materiale typowo poradnikowym chciałabym przedstawić i zaprezentować, w jaki sposób założyć i dopasować perukę. Ten temat, dla wielu osób wydaje się bardzo oczywisty, a dla niektórych jest tematem tabu, zwłaszcza dla tych, co do tych peruk podchodzą w sposób bardzo okazjonalny, bądź po prostu do tej pory nie mieli okazji spotkać się w ogóle z tym tematem, a chcieliby spróbować. W jaki sposób zakładamy perukę? Żeby założyć perukę, musimy wszystkie włosy mieć schowane – i tutaj pojawia się pierwszy problem.

Niektóre osoby mają takie włosy jak ja – dosyć długie, czasem są to włosy krótsze, kręcone, a niektóre osoby nie mają tych włosów wcale, bądź są one bardzo słabe. Jedna zasada podstawowa jest taka, że włosy musimy schować (wszystkie). Jeżeli ich nie ma, to problem z głowy, natomiast jeżeli są długie – wszystkie musimy je schować do środka.
Pomaga nam w tym, taki prosty przyrząd – jest nim cap pod perukę – to rodzaj tunelu. Wygląda jak pończocha, jest bardzo elastyczny i w sklepie naszym występuje on w 3 kolorach: ciemny beż, jasny beż i czarny.

Dopasowujemy taki cap pod kolor zakładanej peruki, dlatego, że czasem brunetka może założyć perukę blond (wówczas szukamy capu jasnego), również osoba, która ma jasne włosy, i chce ubrać ciemną perukę, powinna założyć cap czarny.

Jak schować włosy pod takim capem?

W przypadku włosów dłuższych najprostszym sposobem jest zrobienie warkoczy. One nie muszą być nie wiadomo jak piękne, ale w momencie, kiedy zrobimy zwykły prosty warkocz (dobierany), w ten sposób wszystkie włosy, które idą od brzegu, po całej długości ukryjemy w splocie i nie będą wystawały, a jednocześnie nie będzie robiło się zbyt duże zgrubienie pod capem, który po prostu może powodować deformację peruki po jej założeniu.
Splatamy, jak najniżej się da. Gumka najlepiej mała, elastyczna (mogą być nawet gumki recepturki).

I druga strona. Ważne, aby wszystkie włosy były schowane z każdej strony, dokładnie przy skroniach, dlatego, że one najczęściej tutaj uciekają nam przy zakładaniu peruki.
I dokładnie wszystko z tyłu, żeby nie zostawały jakieś pojedyncze włoski.
Jak ktoś ma krótsze włosy – wiadomo – nie musi splatać ich w warkoczyki, natomiast w przypadku długich naprawdę polecam, bo jest to najprostszy sposób.
Bierzemy nasz cap, zakładamy go jak czepek na basen, chowając warkocze w ten sposób – jeden tu, drugi tu.

Jak ktoś nie ma tych włosów takich długich, po prostu schować wszystkie włoski, tak aby brzeg capu nie miał w ogóle ich wysuniętych. Jeżeli perukę byśmy zakładali, naciskając brzeg peruki na włosy – ona będzie bardzo niestabilna, i może przesuwać się na głowie. Uszy zawsze wyjmujemy na wierzch, a z tyłu głowy wszystkie włosy powinny być jak najbardziej ukryte i płasko ułożone. Kolejnym krokiem, jest zmierzenie obwodu głowy, tak naprawdę zaczynamy od tego, poszukując już peruki.
Pomoże nam przy tym zwykła miara krawiecka.

Jak zmierzyć obwód głowy?

Tak jak brzeg capu i brzeg peruki będzie się układał.
Sprawdzamy, nasz wynik (u mnie: 56 cm – jest to średni obwód głowy). W naszym sklepie dostępne są 3 rozmiary: 54 cm, 56 cm, 58 cm. Same peruki są elastyczne i tutaj dopasowując taką perukę w sklepie, musimy zwrócić uwagę – jaki dokładnie jest nasz obwód głowy. Jeżeli ma 56 cm, możemy poszukiwać peruki, w rozmiarach: 55 cm, 56 cm, 57 cm, dlatego, że peruka jest elastyczna. Jeżeli ten rozmiar głowy jest bliższy 54 cm – szukamy w tych płytszych, mniejszych modelach, a jeżeli jest bliżej 58 – 59 cm, szukamy wówczas peruk głębokich.

Jak wygląda peruka od wewnątrz?

Po otrzymaniu peruki wyjmujemy ją z folii, siateczkę i wypełniacz.
W lewej stronie peruka ma część ciemieniową – pełniejszą (na ogół we wszystkich perukach jest pełniejsza), jest to w formie koronki (ten model nie posiada akurat wstawek lateksowych). Peruka posiada paski gumowe, pionowe, połączone pasmami, do których są przymocowane włosy. Całość tworzy rodzaj siateczki. Peruka jest naprawdę elastyczna i dopasowuje się do głowy. Otwory są przewiewne – i to jest odpowiedź na pytanie: czy głowa w peruce się poci? – Tak ona pewnie w jakimś stopniu się poci, tak jak zakładamy każde inne nakrycie głowy, natomiast nie powoduje ogromnego dyskomfortu, tak naprawdę jest to kwestia przyzwyczajenia.

Każda peruka ma w obwodzie regulacje. I właśnie po to mierzyliśmy nasz obwód głowy (56 cm – tak jak u mnie), jeżeli ta głowa by była mniejsza, to musiałabym zapiąć tę perukę bliżej środka, dlatego, że peruka posiada małe gumki z haczykami na samym brzegu, które musimy włożyć w kieszonki – im bliżej środka włożymy haczyk, tym bardziej ściągniemy obwód głowy.

Peruka wiem, że będzie dopasowana, więc jak zakładamy?

Zakładając perukę, od przodu naciągamy ją, opierając na czole. Od czoła naciągamy w ten sposób, żeby cały cap i wszystkie włosy były schowane z tyłu, pamiętając, że uszy muszą być odsłonięte. Posuwamy tak, aby brzeg peruki i cap były cały czas schowane pod spodem peruki. Poprawiamy palcami i tak naprawdę, peruki syntetyczne nie wymagają nic więcej, poza ukryciem swoich włosów, założeniem capu i założeniem peruki, one zawsze będą gotowe do założenia, zaraz po wyjęciu z opakowania.

Włosy naturalne musimy układać, natomiast, po prostu będziemy mogli pozwolić sobie tylko i wyłącznie na założenie, ułożenie samymi palcami.
Peruka, którą mam na sobie – to model Viki – jest dostępny w sklepie Sagatia w kilku kolorach. Jest to klasyczna fryzura boba – równa gęsta grzywka i cięcie skośne, z wycieniowanym tyłem. Wszystkie włosy ukryte są pod peruką, peruka jest dobrze dopasowana i leży wygodnie.

Czasem może zdarzyć się, że peruka, która nam się bardzo podoba, okazuje się, że jest troszeczkę zbyt głęboka, często zależy to od obwodu głowy, ale i również od wypukłości potylicy. Nasze głowy mają różne kształty i jeżeli głowa jest bardziej płaska w części potylicy, okazuje się nagle, że z tyłu peruki tworzy się coś na rodzaj poduszki powietrznej – w jaki sposób zredukować ją? Pokażę na przykładzie drugiej peruki – tak jak wcześniej omawiałam, jest ona złożona z paseczków i należałoby paski te od spodu ponaszywać jeden na drugi, w ramach tych samych pasków pionowych – tworząc coś na wzór zakładek.

Jeżeli przyszczypniemy i zwęzimy perukę w jednym miejscu, to spłycimy tę część, czego nie będzie widać później pod włosami, a nasza peruka automatycznie, zbiegnie się, zmniejszy, tym samym lepiej dopasowując się do kształtu głowy.
W ten sposób możemy regulować nasz obwód głowy – 2, maksymalnie 3 zakładki, nie więcej. Jest to taki sposób, który kiedyś podpowiedziała mi jedna z klientek, wypróbowałam, sprawdziłam, także faktycznie działa.

Mamy nadzieję, że nasz poradnik w formie vloga pomoże wielu osobom, dla których peruka to wciąż tajemnicze tabu. Peruka może być doskonałym uzupełnieniem naszego wizerunku, naszym „wyjściem awaryjnym”, lub koniecznością. I nie trzeba się jej bać, a już na pewno- warto spróbować!

Jeżeli macie Państwo jakieś pytania – chętnie odpowiemy w jednej z kolejnych prezentacji. Zainteresowanych zapraszamy do naszego kanału na Youtube

star star-empty